I wszystko poza tym

Najpiękniejsza jesień świata

Jesień, jesień, ach to ty! – ja tak sobie wzdycham i się dziwię, bo wcale nie jest łatwo rozpoznać jesień, będąc w Dubaju, zapewniam. Najpiękniejsza jesień świata w Dubaju nie była zaś jeszcze nigdy i, jeśli sprawdzą się mało optymistyczne prognozy zmian klimatycznych na świecie, to już raczej do Dubaju nie dotrze.

Najpiękniejsza jesień świata
Najpiękniejsza jesień świata

Jesień, jesień, czy to ty?

Jesień, czyli wtedy, gdy z dna szafy wyciągamy ciepłe swetry z grubym warkoczem wełny, ukryci pod kocem czytamy pachnące drukiem książki, wpatrujemy się w deszczem pomazane szyby znad kubków gorących herbat, snujemy się mgłą poranną zasnutymi ulicami i owijamy szalem wystawione na podmuchy chłodnego wiatru szyje? Niekoniecznie.

Najpiękniejsza jesień świata
Najpiękniejsza jesień – polska jesień!

Jesień Dubaju to nie jesień Europy (ani Wiosna Ludów?), tak jak Dubaj to nie Londyn i nie Nowy Jork. Tak latem, jak i jesienią Dubaj pozostaje ni mniej, ni więcej, tylko Dubajem pustynią. I chociaż temperatury spadają z 50 stopni Celsjusza do jedynych 40, a człowiek odważa się wynurzyć ostrożnie z wnętrz klimatyzowanych pomieszczeń – ciepłe swetry pozostają w szafach, książki na półkach, deszcz w Europie, a gorąca herbata w strefie marzeń.

Najpiękniejsza jesień świata
Jesień, jesień, ach to ty!

Jesień, jesień, ach to ty!

Stewardesa ma jednak to szczęście, że przychodzi jej oglądać najróżniejsze jesienie świata, a czasem nawet wybrać, którą  chciałaby akurat zobaczyć. Stewardesa może uciec z Dubaju i zostawić na chwilę za sobą jego jesień pustynno-piaszczystą i przyglądać się jesieniom innym: deszczowym, kolorowym, zamglonym, zroszonym, smutnym, ładnym, europejskim, azjatyckim, dziwnym, suchym, wietrznym i jakimkolwiek-innym. Stewardesa może nawet stanąć na głowie i na półkuli południowej zastąpić jesień wiosną, jeśli już tak bardzo jesieni nie lubi albo akurat znajdzie dwa loty do Johannesburga w listopadowym grafiku.

Najpiękniejsza jesień świata

Najpiękniejsza jesień świata
Powyższe jesienie pochodzą z Londynu
W lewym górnym rogu jesień poznańska (kolorowa sucha), w prawym górnym azjatycka (szara wilgotna), w lewym dolnym londyńska (deszczowa ciepła), w prawym dolnym rzymska (antyczna ciepła)
W prawym górnym rogu jesień gnieźnieńska (ładna mokra), w lewym górnym i lewym dolnym rzymska (antyczna wilgotna), w prawym dolnym poznańska (kolorowa zroszona)

Dobrej jesieni wszystkim – kolorowej, jeśli lubicie kolorową, deszczowej, jeśli wolicie brytyjską, dubajowej, jeśli do twarzy wam w kolorze pustyni, wiosennej, jeśli chcecie do RPA, azjatyckiej, jeśli nie wiecie, jaka to, a nawet każdej z powyższych, jeśli nie możecie się zdecydować 🙂

Jesień brytyjska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *