Hossy i bessy

Życie stewardesy, czyli hossy i bessy

Życie stewardesy to hossy i bessy i wie o tym każdy, kto stoi w kabinie o trzeciej nad ranem i… :

Dzień dobry, witamy na pokładzie – mówi, uśmiechając się mimo wszystko (czyli mimo zmęczenia, mimo niechcenia i mimo świadomości, że uśmiech powoduje osadzanie się podkładu w zmarszczkach i że to nie jest fajne). Wody – słyszy w odpowiedzi od trzysta dwudziestego drugiego pasażera gramolącego się na pokład w towarzystwie trzynaściorga dzieci i żony (jednej, choć nie zawsze).

Wody – mamrocze więc pod nosem, czując, jak zasycha jej w gardle po wykonaniu matematycznie zaawansowanych obliczeń wskazujących na to, że trzysta dwadzieścia dwa plus trzynaście plus jeden równa się trzysta trzydzieści sześć i że to jeszcze nie koniec.

W podniebnych samolotach typu autobus mieści się bowiem znacznie więcej. Nie tylko pasażerów, ale i ich tobołków, rosołków, dmuchanych bawołków, osiołków, pierdołków, malowanych kociołków, ozorków, zezolków i blaszanych ogonków.

zycie stewardesy emirates uniform
Życie stewardesy, czyli hossy i bessy




Życie stewardesy to hossy i bessy

Życie stewardesy to hossy i bessy i wie o tym każdy, kto słania się na nogach w kabinie o trzeciej dwanaście nad ranem i…:

Dzień dobry, witamy na pokładzie – zagaja raz jeszcze, uśmiechając się coraz mniej po to tylko, by nie ułatwiać podkładowi osadzania się w zmarszczkach, a zmarszczkom połykania podkładu (dwa w jednym, brawo, jak mądrze – poklepuje się sama po ramieniu w wyrazie uznania). Wody – słyszy w odpowiedzi od trzysta osiemdziesiątego trzeciego pasażera i że on siedzi przy oknie podczas gdy wolałby siedzieć przy przejściu i że żona siedzi na środku podczas gdy wolałaby przy oknie za to dziecko pierwsze ma miejsce dwa rzędy dalej a dziecko drugie obok na środku i nie ma pieluchy więc daj pieluchę a dziecko trzecie trzy rzędy dalej i nie ma zabawek a chciałoby zabawki i dziecko czwarte dostało od stewardesy pluszowego słonia a chciałoby jednak pandę a dziecko piąte jest głodne i daj ciasteczko bo dziecko szóste przewróciło się na lotnisku i płacze więc się nim zajmij a dziecko czwarte jednak tego słonia zatrzyma ale pandę też chce bo dziecko siódme ma jeża i kocyk.

Jeża – mamrocze więc pod nosem, czując, że dobrze byłoby się do czegoś przytulić po wykonaniu matematycznie zaawansowanych obliczeń wskazujących na to, że trzysta osiemdziesiąt trzy plus siedem plus jeden równa się trzysta dziewięćdziesiąt jeden i że to jeszcze nie koniec.

W podniebnych samolotach typu autobus mieści się bowiem znacznie więcej. Nie tylko pasażerów, ale i ich plecaków, kubraków, miedzianych wieszaków, buraków, przysmaków, wiszących robaków, biedaków, prostaków, za małych kołpaków.

zycie stewardesy emirates
Tobołek, rosołek, blaszany bawołek




Życie stewardesy to hossy i bessy i wie o tym każdy, kto próbuje nie wpaść do kabinowej toalety o trzeciej trzydzieści trzy nad ranem, gdy…:

Dzień dobry – mówi, zastanawiając się, czy podkład osadzony w zmarszczkach mógłby posłużyć jako broń masowego rażenia typu odstraszacz gatunków niezagrożonych wyginięciem i wody! słyszy w odpowiedzi od czterysta dwudziestego szóstego pasażera i wie, że w podniebnych samolotach typu autobus nie zmieści się już więcej pasażerów i ich tobołków, rosołków, dmuchanych bawołków, osiołków, pierdołków, malowanych kociołków, ozorków, zezolków i blaszanych ogonków.

zycie stewardesy emirates uniform
Zezolki, kociołki, blaszane ogonki




By życie stewardesy to były bardziej hossy niż bessy

Dzień dobry – mówię więc ja o siedemnastej trzydzieści siedem czasu pustyni i witajcie na pokładzie i wody! i modląc się cicho, by życie stewardesy to były bardziej hossy niż bessy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *